Wypał na 1240°C
Kamionka po takim wypale nie chłonie wody, więc kawa nie zostawia kręgu, a zupa nie przesiąka przez dno.
Pracownia od 2013 roku
Toczymy je w Bolesławcu, wypalamy na 1240°C i szkliwimy tak, żeby po pięciu latach nie wyglądały na zmęczone. Każda sztuka ma podaną średnicę, pojemność i to, czy zniesie mikrofalę — bo to pytania, które dostajemy najczęściej.
Jak to się zaczęło
Pierwszy piec stał w garażu pod Zieloną Górą, a pierwsze 40 misek poszło do znajomych — z zastrzeżeniem, że mają mówić, jeśli coś pęknie. Dziś pracownia mieści się w starej mleczarni, ma trzy koła i własną komorę do szkliwienia, ale zasada została ta sama: klient dostaje naczynie, które wytrzyma codzienne używanie, a nie tylko zdjęcie na półce.
Co kupujesz
Kamionka po takim wypale nie chłonie wody, więc kawa nie zostawia kręgu, a zupa nie przesiąka przez dno.
Atest PZH na każdą partię szkliwa — można jeść i pić bez zastanawiania się, co jest w środku.
Przy każdej sztuce piszemy wprost, czy wolno. Jeśli nie wolno — mówimy to przed zakupem, a nie po pierwszym zmywaniu.
Średnica, wysokość i pojemność w mililitrach. Dobierzesz komplet do szafki, nie do zdjęcia.
Pracownia w liczbach
Jak pracujemy
Nie ma tu taśmy — jest czworo rąk i piec, który musi mieć swoje godziny.
Toczenie
Miska powstaje w 20–40 minut, w zależności od średnicy. Nie robimy jej na zapas — robimy ją pod zamówienie, partiami po dwanaście.
Schnięcie
Sześć dni w kontrolowanej wilgotności. Pośpiech w tym kroku to pęknięcie w piecu, więc nikt go nie skraca.
Wypał i szkliwo
Pierwszy wypał na 1000°C, szkliwo, drugi na 1240°C. Pomiędzy nimi każda sztuka jest oglądana pod lampą.
Paczka
Owinięcie filcem, podwójny karton, wypełnienie z papieru. Wysyłamy w dwa dni robocze od zamówienia.
Najczęściej tak się kończy: ktoś bierze jeden kubek na próbę, a po miesiącu dokupuje miski. Nie ma w tym nic złego — lubimy, gdy wybór jest spokojny.
Konsultant sklepuDzień dobry! Mogę pomóc w wyborze?